Męski Krąg – Grudniowa Wichura w Lesie – 7 grudnia 2024
7 grudnia spotkaliśmy się w sercu lasu, by wejść w przestrzeń męskiego kręgu w warunkach, które natura postanowiła wystawić na próbę. Z nieba lała się ulewa, wiatr szarpał koronami drzew, a powietrze niosło zapach mokrej ziemi i dymu.
Naszym schronieniem był wielki, ogrzewany bell tent – ciepły azyl pośród dzikiego żywiołu. Kiedy deszcz ustępował, wychodziliśmy na zewnątrz: po drewno, po powietrze, po to, by poczuć w ciele, że żyjemy. W nocy rąbaliśmy i znosiliśmy drewno, rozpalaliśmy ogień, a potem wracaliśmy do namiotu, gdzie czekało ciepło i krąg braci.
W centrum wieczoru była ceremonia Chuchuhuasi – świętego naparu z amazońskiego drzewa mocy, znanego ze swojej siły przeciwzapalnej, wzmacniającej ciało i ducha. Jego energia jest pierwotna, harmonizująca, zakorzeniona w sercu dżungli. Pita w kręgu, otwierała nas na głębszą obecność i wewnętrzną stabilność – nawet w obliczu grudniowej wichury.
Były momenty zadaniowe: wspólne szykowanie ognia, zbieranie i cięcie drewna, ustawianie namiotu. A potem przychodziła przestrzeń odpoczynku: medytacje, rozmowy, muzyka bębnów, gitar i grzechotek. Czas płynął między ciszą a śmiechem, między skupieniem a swobodą.
W tej zimowej nocy, pośród wiatru i deszczu, poczuliśmy, że plemię to nie tylko wspólne siedzenie przy ogniu. To także wspólny wysiłek, podtrzymywanie płomienia i obecność – niezależnie od warunków.
Bo męski krąg to nie miejsce ucieczki od życia. To miejsce, gdzie uczysz się stać w jego środku.


